














Kompletny Skarbiec Diamentowej Serii. To nie jest opakowanie – to fizyczna emanacja legendy drużyny Huberta Wagnera z Montrealu 1976. Nierozerwalny monolit dla 14 unikatowych banknotów.
Odkryj każdy detal
Każdy poniższy banknot to w pełni interaktywny model 3D.
Pociągnij myszką by obracać, lub użyj scrolla by przybliżać i oddalać widok.
Młody, bezczelny i absolutnie pewny siebie. Wyrwał polską siatkówkę z mafii starszyzny. Jego katorżnicze treningi i bezwzględna psychologia złamały bariery fizyczne i zbudowały maszynę do wygrywania.

Asystent i niezbędna przeciwwaga dla Wagnera. Skrupulatny analityk, miał rozpisany i zaplanowany perfekcyjnie każdy trening. Stanowił bufor bezpieczeństwa dla zespołu.

Uznawany za najlepszego przyjmującego na świecie. Pracował tytanicznie za siebie i za innych. Impulsywny, nie bał się prowokować rywali.

Genialne dziecko polskiej siatkówki. Wynalazca rewolucyjnego ataku pipe z 3. metra. Prawdziwy gigant.

33-letni weteran i mózg drużyny. Kiedy drużyna panikowała, Szabla wprowadzał lodowaty spokój. Prawdziwe przedłużenie myśli Wagnera na boisku.

Tylko 180 cm wzrostu, ale serce giganta. Wagner podjął szokującą decyzję przed Montrealem, stawiając na niego. Lepszy blok i potężne zagrożenie atakiem.

Absolwent Politechniki Rzeszowskiej. Swoją analityczną precyzję przenosił na parkiet. Perfekcyjny wykonawca podwójnej krótkiej Wagnera.

Czysta, nieokiełznana emocja. Rybaczewski był żywiołem za całą drużynę, napędzając kolegów swoją niesamowitą energią.

Drugi rozgrywający. Sadalski był uosobieniem cichej, morderczej pracy w tle. Sukces rodził się w surowych, betonowych korytarzach.

Kiedy sytuacja wymagała uszczelnienia siatki przeciwko najwyższym rywalom (jak mierzący 198 cm Moliboga z ZSRR), Łasko stawał się żywym, nieprzebijalnym murem.

Członek wyjściowej, montrealskiej szóstki. Wyróżniał się niesamowitym duchem rywalizacji i elastycznością taktyczną.

Wchodzenie z ławki rezerwowych w finale olimpijskim paraliżuje. Zarzycki z tego żył. Wchodząc zimny od razu diagnozował grę rywala i narzucał swój rytm.

W układance Wagnera każda śruba musiała trzymać ciśnienie. Kiedy wchodził na parkiet, drużyna wiedziała, że obrona i rozegranie nie stracą na jakości ani przez sekundę.

Dowód na to, że polska drużyna potrafiła zabiegać i zniszczyć fizycznie każdego przeciwnika na świecie, włącznie z potężną maszyną radziecką.


Zabezpiecz dla siebie unikatowy Skarbiec Diamentowej Serii. 14 fizycznych banknotów z prawdziwego złota i polimeru, upamiętniających najwspanialszą drużynę w historii polskiego sportu.
Rezerwacja limitowanej edycji
